5% rabatu na pierwsze zamówienie — załóż darmowe konto

Załóż konto

Ford Escort Mk2 Pomarańczowy Maxichamps 1:43

Ford Escort Mk2 Pomarańczowy Maxichamps 1:43
Cena aktualna: 215,00 zł
Ostatnie 2 szt.
Przewidywana dostawa: 27-29.10.2026
Dostawa od 18,00 zł Śledzona i ubezpieczona
5% rabatu na pierwsze zamówienie — załóż darmowe konto
Bezpieczna płatność
Specyfikacja
Marka samochodu
Ford
Producent modelu
Maxichamps
Skala
1:43
Materiał
Metal
Stan modelu
Nowy Model
SKU
940084101
100% oryginał Prosto od producentów modeli
5-warstwowy karton Wypełnione pianką ochronną
Łatwe zwroty 14 dni, bez tłumaczeń
Bezpieczna płatność Szyfrowanie SSL 256-bit

O modelu Ford Escort Mk2 Pomarańczowy Maxichamps 1:43

TL;DR: Maxichamps Ford Escort Mk2 1:43 to odlew w kolorze Orange, odtwarzający sedana z 1975 roku. Karoseria jest zamknięta, bez otwieranych elementów, więc liczą się kanciasta sylwetka, równe szczeliny i lakier. Napęd na tylną oś i rajdowy rodowód Escorta czynią z niego ważny punkt półki z samochodami lat siedemdziesiątych.

Escort Mk2 mało komu kojarzy się z salonem, a bardzo wielu z rajdowym oesem pełnym żwiru. Wszystko dzięki tylnonapędowej konstrukcji i prostemu nadwoziu, które w wersjach sportowych sprawdzało się na trasach. Maxichamps Ford Escort Mk2 1:43 pokazuje wersję drogową, punkt wyjścia całej legendy, w skali przystępnej dla każdej półki.

Maxichamps Ford Escort Mk2 1:43 jako zamknięta bryła o prostych liniach

Kanciasta forma bez otwieranych elementów

Escort Mk2 to nadwozie o prostych płaszczyznach: płaska maska, pionowa linia przodu, kanciaste nadkola. Taka forma ułatwia ocenę miniatury, bo każda krzywizna, która nie powinna istnieć, od razu rzuca się w oczy. Ten model nie ma otwieranych elementów, więc karoseria jest jednym odlewem, a szczeliny drzwi i maski są wycięte jako cienkie rowki. Przesuń po nich paznokciem: równa głębokość na całej długości to znak starannej odlewni. Zamknięta bryła ma też zaletę praktyczną. Nie ma zawiasów, które przy częstym dotykaniu z czasem się luzują, więc miniaturę można bez obaw przestawiać między półkami.

Pomarańczowy lakier na metalowym odlewie

Odlew metalowy daje w dłoni wyraźną masę, jak na pojazd długości około dziesięciu centymetrów. Lakier osadza się na twardej skorupie, dlatego intensywny kolor taki jak Orange powinien wyglądać pod lampą równo i głęboko, o ile warstwa jest nałożona starannie. Kolor jest tu zresztą ważnym argumentem: pomarańcz kojarzy się z latami siedemdziesiątymi, kiedy odważna barwa nadwozia była codziennością na parkingach. Odlew ma szersze tolerancje niż żywica, więc krawędzie reflektorów i zderzaków bywają odrobinę miękkie. W zamian bryła znosi wiele lat bez deformacji.

Rodowód rajdowy a miniatura drogowa

Napęd na tył i sportowy charakter

Escort Mk2 zadebiutował w 1975 roku jako samochód z napędem na tylną oś, co w segmencie kompaktowym stawiało go w jednym szeregu z sportowymi rywalami. Na bazie tego nadwozia powstały rajdowe wersje, które zdobywały uznanie na szutrowych odcinkach Europy, dlatego nawet cywilny sedan ma w oczach kolekcjonerów rajdowy cień. W Polsce, gdzie kultura rajdowa jest głęboko zakorzeniona, taka miniatura bywa pierwszym krokiem do zbioru aut rajdowych. Warto jednak pamiętać, że ten model należy do kategorii Street Models, a więc przedstawia samochód drogowy, a rajdowe malowania to zupełnie osobne modele.

Co sprawdzić przed zakupem

Ustaw zdjęcie oryginału obok miniatury i porównaj trzy rzeczy. Pierwsza to stanowisko kół: odległość opony od krawędzi nadkola mocno zmienia wygląd Escorta. Druga to przeszklenie, które powinno leżeć równo w otworze, bez wystających krawędzi. Trzecia to przód z prostokątnymi reflektorami typowymi dla Mk2, czyli element, po którym odróżnia się go od starszego Mk1. W skali 1:43 nie szukaj mikroskopijnych detali wnętrza, bo szyby dają tylko ogólny wgląd. Liczy się czystość druku, krawędzi i spasowania.

Escort na półce z autami lat siedemdziesiątych

Ten sedan świetnie robi za kontrapunkt dla sportowych coupe: pokazuje, jak wyglądała zwykła, a jednocześnie ambitna konstrukcja Forda. Obok niego dobrze wypadają inne miniatury z tej dekady, szczególnie z innych marek, bo różnice w proporcjach od razu widać. Segment odlewów 1:43 to rozsądny stosunek ceny do wykonania, a kolekcjoner pilnujący budżetu może za cenę jednego dużego modelu zebrać całą serię. Ograniczenie jest oczywiste: zamknięta bryła nie pozwala zajrzeć do wnętrza, a detale kokpitu są w tej skali uproszczone. Miniaturę najlepiej trzymać w gablocie, bo kurz osadza się na płaskich dachach i szybach najszybciej. Kto szuka przystępnego wejścia w świat rajdowych legend, może zamówić go jako pierwszy krok.

215,00 zł
215,00 zł
0