5% rabatu na pierwsze zamówienie — załóż darmowe konto

Załóż konto

Austin-Healey Sprite Mk1 Primrose Yellow Kyosho 1:18

Austin-Healey Sprite Mk1 Primrose Yellow Kyosho 1:18
Cena aktualna: 830,00 zł
Dostępny
Przewidywana dostawa: 09-11.11.2026
Dostawa od 18,00 zł Śledzona i ubezpieczona
5% rabatu na pierwsze zamówienie — załóż darmowe konto
Bezpieczna płatność
Specyfikacja
Marka samochodu
Austin-Healey
Producent modelu
Kyosho
Skala
1:18
Materiał
Metal
Stan modelu
Nowy Model
SKU
08953PY
100% oryginał Prosto od producentów modeli
5-warstwowy karton Wypełnione pianką ochronną
Łatwe zwroty 14 dni, bez tłumaczeń
Bezpieczna płatność Szyfrowanie SSL 256-bit

O modelu Austin-Healey Sprite Mk1 Primrose Yellow Kyosho 1:18

TL;DR: Kyosho Austin-Healey Sprite Mk1 1:18 w kolorze Primrose Yellow to odlew ze stopu cynku, model brytyjskiego roadstera z 1958 roku. Nadwozie ma ruchome elementy, a reflektory wystają ponad linię maski jak w oryginale. To pozycja dla kolekcjonera, który szuka małego klasyka w rozsądnej cenie, a nie okazu na jedną wystawę.

Żółty roadster z 1958 roku działa na wyobraźnię inaczej niż czerwień czy zieleń: to kolor lata i weekendowych wyjazdów, a nie wyścigowych padoków. Primrose Yellow podkreśla zaokrąglone błotniki i krótki przód, a skala 1:18 daje modelowi na półce dość obecności, by nie ginął obok większych aut.

Kyosho Austin-Healey Sprite Mk1 1:18 jako odlew z ruchomym nadwoziem

Stop cynku i ciężar w dłoni

Po wyjęciu z pudełka model od razu zdradza, z czego powstał: jest chłodny, gęsty i wyraźnie cięższy, niż sugeruje jego rozmiar. To znak odlewu ze stopu cynku, materiału, który trzyma geometrię przez lata i znosi przestawianie z półki na półkę. Lakier leży na twardej metalowej skorupie, więc połysk wygląda głęboko i równo pod lampą witryny. Ceną jest szersza tolerancja odlewu: krawędzie bywają odrobinę łagodniejsze, a szczeliny nieco szersze niż w żywicy. Przy aucie zbudowanym z miękkich łuków, a nie z ostrych płaszczyzn, ta różnica waży mniej niż przy kanciastym GT. Tutaj ciężar i trwałość wygrywają z ostrością krawędzi.

Ruchome części i co z nich wynika

Karta produktu potwierdza, że nadwozie tego modelu ma ruchome części, i to zmienia sposób obcowania z nim. Auto można obejrzeć nie tylko z zewnątrz, ale też od środka, a ekspozycja z uchylonymi panelami daje na półce inny kadr niż zamknięta bryła. Zawiasy są jednak miejscem, w którym odlew zawsze zostawia większy luz niż jednolita skorupa, więc po wyjęciu z pudełka sprawdź szczeliny wokół ruchomych paneli i otwieraj je spokojnie, bez szarpania. To kompromis, który wielu kolekcjonerów przyjmuje chętnie: odrobina luzu w zamian za możliwość zajrzenia do małego klasyka z każdej strony.

Sprite Mk1, czyli Frogeye na półce

Reflektory nad linią maski

Austin-Healey Sprite zadebiutował w 1958 roku jako tani, prosty roadster z małym silnikiem 948 cm³ z koncernu BMC. W Wielkiej Brytanii przylgnęła do niego nazwa Frogeye, w Stanach Bugeye, obie od okrągłych reflektorów wystających nad linię maski. Według często powtarzanej opowieści miały się chować w nadwoziu, ale oszczędności zdecydowały o ich stałym montażu na wierzchu. Na modelu to właśnie te dwie lampy decydują o rozpoznawalności, dlatego przy ocenie warto zerknąć, jak czyste jest ich szkło i czy obudowy siedzą symetrycznie. Na tak małym aucie asymetria rzuca się w oczy szybciej niż drobny błąd odcienia.

Primrose Yellow pod światłem

Żółć na małym aucie pracuje inaczej niż ciemna zieleń czy granat. Jasny lakier ujawnia każdy nierówny natrysk, pyłek i ślad palców, ale odwdzięcza się czytelnością linii, bo światło ślizga się po zaokrąglonych błotnikach i nie zlewa ich w czerń. Oceniając model pod lampą, sprawdź, czy kolor jest jednolity na masce i bokach oraz czy elementy w innych barwach, takie jak felgi, opony i listwy, wyraźnie odcinają się od karoserii. Do czyszczenia wystarczy miękka ściereczka z mikrofibry i odrobina cierpliwości.

Gdzie ten Sprite pasuje w kolekcji

W skali 1:18 Sprite ma około 19 cm długości, więc zajmie na półce wyraźnie mniej miejsca niż limuzyna czy GT, a nadal pokaże więcej szczegółu niż odpowiednik 1:43. To dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto kiedyś składał modele z plastikowych zestawów, a dziś ocenia odlew okiem modelarza: patrzy na szczeliny, osadzenie felg i ostrość emblematów. Kolekcjonerzy brytyjskich roadsterów z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych znajdą w nim kontrast dla większych, cięższych aut z tej epoki. Jeśli chcesz kupić odlew, który długo służy na półce i nie kosztuje tyle, co ręcznie wykańczane serie żywiczne, ten model jest rozsądnym wyborem. Trzymaj go w witrynie z dala od słońca, bo bezpośrednie światło szkodzi lakierowi i oponom.

830,00 zł
830,00 zł
0